witajcie !
dawno mnie tutaj nie było ale jakoś tak brak weny i chęci. no ale dziś już się zebrałam więc piszę ;)
studia - hmm jakoś lecą wydawało mi się że na studiach to już jest ciężej a tutaj się okazuję że na 7 dni w tygodniu 4 bądź 3 to weekend ;) wiadomo na ćwiczenia trzeba się nauczyć ale na ćwiczenia to tylko przeważnie jakieś 3 tematy do przeczytania i już ;) a więc mogę powiedzieć że bardzo mi się podoba to studiowanie wszyscy się śmieją że zobaczę w sesję ;p ale już kolokwium z demografii społecznej zapowiedziała na zeszły czwartek ale przełożyliśmy to i mamy w ten w sumie sama nam powiedziała że dobrze że przełożyliśmy bo jak zaczęła z nami powtórkę to stwierdziła że słabo by wypadła ponieważ ucząc się skupialiśmy się na mało istotnych rzeczach ;) więc mój debiut w czwartek trzymajcie kciuki ;)
kolejnym moim wielkim krokiem to jest to że zapisałam się na jazdy które musiałam wykupić żeby zapisać się na egzamin , nie zdałam 3 razy i po 3 razie trzeba wykupić 5 godzin jazd , zwlekałam z tym ponieważ trafiłam przy ostatnim egzaminie na bardzo gburowatego żeby nie powiedzieć brzydziej starego pana , który wyglądał jakby był obrażony na życie a powitał mnie słowami " właź do samochodu" więc ja histeryczka już wiedziałam że obleję , udało mi się jakimś cudem wyjechać na miasto ale ta atmosfera w samochodzie tak mnie przytłaczała że łzy mi się tak cisnęły że zrobiłam jakieś tam błędy no i oblałam. po tym egzaminie nawet nie chciałam słyszeć o kolejnym olałam to prawko aż w końcu coś mnie tknęło no i się zapisałam na jazdy więc jak dobrze pójdzie egzamin będę miała gdzieś na początku lutego ;) i pokarze im wszystkim kto tutaj rządzi ;)
Święta się zbliżają już wręcz się nie mogę doczekać !! uwielbiam ten nastrój przed świąteczny uwielbiam wtedy chodzić oświetlonymi ulicami, odwiedzać centra handlowe, kupować prezenty no powiem wam że ten czas jest niezwykły taki ciepły radosny ;) i już niedługo nastanie znowu ;)
jedyne czego nie lubię to tego sprzątania przed świętami wrrr. no ale trudno mama mi nie odpuści ;)
Sylwester też się zbliża a ja żadnych planów sylwestrowych . mieliśmy ze znajomymi jechać do Krakowa ale okazało się że w tym roku Kraków tnie koszty i nie organizuje takiego sylwestra jak co rok . piętnaście minut przed północą włączą radi i będzie leciało do 00,15 i na tym koniec . no więc my zostaliśmy na lodzie na wynajem domków w górach to trochę za późno próbowałam dzwonić ale nikt nie odbiera tak więc musimy kombinować ;)
się rozpisałam więc uciekam uczyć się na to kolokwium ;(
całuje ;*