heej :) wróciłam po wakacyjnej przerwie Tyle mam do opowiedzenia !
no więc jednego egzaminu niestety nie zdałam w czerwcu i miałam poprawkę 18 września
taak cudem się udało patrząc na wyniki egzaminu części moich znajomych ;| w dodatku uczyłam się tylko 2 dni ponieważ przesunął mi się wyjazd do Bułgarii byłam załamana i nachodziła mnie myśl że nie zdam tego egzaminu że nie ma opcji żebym ogarnęła to w 2 dni . no ale udało się :) I JESTEM NA 2 ROKU ;P
wakacje rozpoczęłam w czerwcu i wiele się wydarzyło :) na początku lipca zadzwonił do mnie znajomy z pytaniem czy nie chciałabym jechać na obóz sportowy z dziećmi do pracy jako wychowawca kolonijny :) wynagrodzenie zaproponował całkiem spore więc nie zastanawiając się z kumpelą pojechałyśmy ;) było fajnie basen na teenie ośrodka grile ogniska dyskoteki z dzieciakami . wyjazd był bardziej wakacjami a niżeli pracą :)
gdy wróciłąm zaraz na drugi dzień wyjeżdżałam z moimi dziećmi na obóz ale już jako wolontariat ;)) gdy wróciłam byłam tydzień w domu i pojechałam do Bułgarii i to tak na prawdę były moje prawdziwe wakacje ;) opalanko i kąpiele w morzu :) wróciłam a tutaj taka piździawa na dworze ale cóż jesień idzie ;| a co za tym krótki dzień , deszcz, plucha , choróbska ahhh nawet nie chce myśleć no ale potem nastąpi czas świąteczny który wynagradza ten cały jesienny okres :))
Plan zajęć mam masakryczny dosłownie poniedziałki od 8 do 19 zwariuję !!!!
dlatego zaczynam emocjonalnie się nastawiać na ten rok akademicki :) ale w sumie gdy policzyć poniedziałki do końca semestru wcale chyba nie będzie tak źle co nie ? :) uciekam an spacer z psem moim bo tatuj stęka mi nad głową całuję mocno :) a potem zabieram się za nadrabianie zaległości blogowych :))