wtorek, 2 sierpnia 2011

kłamstwo to coś najgorszego, coś co ciężko wybaczyć...

kłamała przez rok oszukiwała . bez skrupułów patrzyła w oczy i opowiadała kolejną bajkę.... może od początku poznałyśmy się jakieś 4 lata temu podczas zbiórki harcerskiej... i tak się zaczęła ta "przyjaźń" razem była nas szóstka .... dogadywałyśmy się wiedziałyśmy że zawsze możemy na siebie liczyć .... po prostu wiedziałyśmy o sobie wszystko.... tak nadal działam w ZHP wraz z nimi prowadzimy zbiórki dla małych zuszków ... tylko ona jedna zawsze miała inny plan niż reszta wolała być ponad nas. gdy dochodziło do kłótni zawsze ona z tego wychodziła obronną ręką, zawsze była ona sama i my w pięć oczywiście zawsze to ona była biedna poszkodowana bo przecież my w pięć uwzięłyśmy się na nią .... tolerowałyśmy to wszystko z uwagi na dzieci których nie powinnyśmy nigdy zawieść. zaczęło się rok temu kiedy to zaczęła kręcić , drobne kłamstewka, problemy w szkole .tak miała problem z języka angielskiego wszyscy stali na głowie żeby jej pomóc nawet klasyfikacja końcowo roczna została przesunięta specjalnie dla niej żeby mogła to zaliczyć . obiecała że przez weekend tego wszystkiego się nauczy i zda... no ale przecież imprezy ważniejsze skończyło się to poprawką w sierpniu . oczywiście jak to ona potrafi tak kręcić że rodzice jej do dziś nie wiedzą że miała poprawkę. 2 miesiące wcześniej zabrała nasze zhpowskie dzieci na akcję zarobkową aby w czasie akcji letniej można było dokupić im jakieś gadżety. hmm jakby tutaj powiedzieć pieniędzy nie dało się od niej wyciągnąć albo cały czas zapominała brać z domu, albo udawała że ma po czym mówiła "kurcze jednak ich zapomniałam" wkońcu przyszeedl czas zapłacenia za zamówione wcześniej gadżety wyłożyła je znajoma . jak już pewnie się domyślacie pieniędzy do dziś nie zobaczyła... tak po pół roku wymyśliła że ona zgubiła te pieniądze ... nikt i tak już jej nie wierzył.... aż zaczeła opowiadać o nieciekawej sytuacji w domu i miała kary wieczne więc zaczęła kłamstwa typu że idzie na odprawę bądź zbiórkę a oczywiście chodziła na imprezy jak rodzice się zoorientowali dostała karę na całe zhp. oczywiście zapomniała nam o tym powiedzieć. więc okłamywała nas dalej w dniu wyjazdu na 2 dniowy biwak w marcu powiedziała że kuzynka miała wypadek musi zostać nie może jechać mówimy ok wspieramy ją ... oczywiście kuzynkę uśmierciła 2 dni po naszym powrocie, potem w dzień jej matury ustnej z angielskiego umarł jej dziadek niestety to była prawda ponieważ osobiście byłam na pogrzebie. aby jechać z dziećmi na obóz musiałyśmy zrobić kurs wychowawców kolonijnych w dniu rozpoczęcia kursu powiedziała że babcia trafiła do szpitala i że z nią bardzo źle. zrozumiałyśmy i znowu ją wspierałyśmy dwa dni później miałyśmy wyjeżdżać na obóz ... powiedziałyśmy sobie że nie pozwolimy jej tam myśleć o tych przykrych rzeczach że postaramy się jej pomóc z całych sił . ale w dzień wyjazdu oznajmiła nam że jej dziadek się powiesił i że ona go znalazła i nie może jechać my znowu pisałyśmy do niej żeby dojechała do nas że będziemy czekać na nią i że współczujemy itd itp ... oczywiście za tydzień napisała że jedzie do nas a powiem że byłyśmy nad morzem a mieszkamy na śląsku więc jest to kawał drogi . i napisała o godzinie 22 ze wyjechała z domu i jest w drodze i za jakies 11 godzin będzie na miejscu... o godzinie 2 w nocy napisala ze samochód się zepsuł i że tata holuję ich do domu i że nie przyjedzie .... tak zadzwoniłyśmy do jej mamy ..... nie było żadnego powieszonego dziadka, nie było żądnej podróży do nas , okłamywała nas od roku , bo od roku wiedziała że nie może jechać... tak . przyjaźń nigdy nie ufajcie nikomu bezgranicznie... boli bardzo uczucie że ktoś z waszych bliskich tak was podle oszukał :(.... musiałam się wygadać przepraszam.

niedziela, 3 lipca 2011

zdałam maturę !

haaaa ! zdałam ale chodzę dumna jak paw ;)
no i mam z czego bo co czwarty maturzysta niestety oblał . ehh swoją drogą u mnie na połowe klasy 5 osób oblało nie wiem jak reszta bo się z nimi nie widziałam ale jak czekałam na wyniki a wchodziłam trzecia z całej szkoły to aż się we mnie gotowało a jeszcze pierwsza koleżanka która weszła nie zdała wyszła z płaczem i już w ogóle ciśnienie 250 xd no i moja kolej wchodzę patrzę nie wiedziałam czy usiąść czy lepiej stać ale siadam a pani G mówi że jestem na liście i że bardzo gratuluje ;) powiem wam że kamień z serca mi spadł mimo wszystko wyniki hmm wyniki średnie ok 60 tylko mata 34 ale i tak jestem zadowolona bo nie rozumiem maty i skoro tyle czasu tyle pieniędzy wydałam na korepetycje a mature zdałam na 34% to znaczy że nie jestem umysłem ścisłym bez dwóch zdań ;) szkoda mi osób z poprawkami bo oczywiście wszyscy z maty oblali papiery złożyłam na UŚ bo blisko a teraz co ? pracuję nadal wytrzymale mimo że tak mi się już nie chce i najchętniej dupneła bym tym wszystkim i zaczęła korzystać z tych wakacji ale tylko do 16 lipca i wyjeżdżam ;) bałtyku witaj ^^ pogoda okropna wrrr zimno pada i tak się cieszyłam że w niedziele nie pracuję a tu dup leje cały dzień i co to za życie? pozostaje mi modlić się aby pogoda stosunkowo się poprawiła bo inaczej dupa blada!
uciekam bo późno już :) dobrej nocy K.

niedziela, 26 czerwca 2011

wolne

weekend minął tak szybko i jutro mój pierwszy samodzielny dzień w pracy ; )
no zobaczymy w piątek poprosiłam dziewczynę z którą miałam szkolenie stanowiskowe czy mogę spróbować zadzwonić ; p a ona że pewnie i sama mi chciała zaproponować no więc z bananem na twarzy usiadłam i czekałam na połączenie wykonałam ich osiem z czego tylko trzech klientów dało mi dojść do słowa reszta od razu dziękowała mimo że nie zdążyłam im nawet nic przedstawić ; ) ale cóż nie ma się co dziwić bo sama nie lubiłam jak do mnie wydzwaniali ;) ale jednego z klientów prawie zdobyłam udało mi się z nim porozmawiać przedstawić ofertę z wysokim abonamentem i powiedział że jest zainteresowany tylko jest w pracy noi żeby zadzwonić później więc uciekł mi z przed nosa ale co tam pewnie nie jeden się jeszcze taki znajdzie ; )
Rodzice wyjechali na długi weekend z racji tego zostałam w domu i jak się nie trudno domyślić w piątek nie umiałam ogarnąć towarzystwa które zostało zaproszone przez mojego brata który wrócił trochę wcześniej no to po 22 oczywiście Panowie Policjanci zapukali do moich drzwi ponieważ sąsiedzi się skarżą wrrrr. Z racji tego że mieszkam w wieżowcu znajdują się tutaj 44 mieszkania i ciężko się dogadać ze wszystkimi sąsiadami u mnie na piętrze mam samych fajnych sąsiadów nad sobą też ale dwa piętra niżej mieszka taka stara kobieta mieszka z mamą i jest chyba starą panną bo nie wierze żeby znalazła z takim charakterem męża. wszystko jej nie pasuje o muzyce po 22 to już wgl nie ma mowy kiedyś moja mama rozmawiała ze znajomą pod blokiem i było po 22 ta stara sraka stała na balkonie i krzyczała że za głośno rozmawiają i dzwoni na policję dodam że mieszka ona na 7 piętrze . mało tego zamontowała kamery przed blokiem żeby było wiadomo czy ludzie z innych bloków podrzucają nam śmieci do naszego śmietnika . mówię wam kabaret nie do opisania . i jak tutaj zaprosić znajomych jak przez jakąś starą głupią babę musisz dodatkowo użerać się z policją która musi odpowiedzieć na zgłoszenie. szkoda gadać uciekam na obiadek całuje ;)

poniedziałek, 20 czerwca 2011

szkolenie !

tak tak szkole sie od zeszłego czwartku ;)
więc jeszcze kilka dni i zasiąde na swoim stanowisku pracy ; p
dziwnie to brzmi ja i praca nigdy w życiu wcześniej nie pracowałam dlatego dla mnie to taka wielka sprawa ; ) Aby czuć się pracownikiem pełną parą muszę się nauczyć planów taryfowych , internecie mobilnym, o rodzajach telefonów i takie tam rzeczy które mało mnie interesuja i z trudem sobie to przyswajam ; ) ale zobaczymy co z tego wyniknie uciekam i całuję mocno ;)

wtorek, 14 czerwca 2011

zdjęciowo

haloo ; )
wróciłam z mojej wsi ; ) weekend tak szybko minął nawet nie zdążyłam się zoorientować w terenie a już musiałam wracać . dziewczyny jak najbardziej zadowolone ; ) bo przecież tam nic nie musisz robisz co chcesz i te miejsca cudowne ahh ; ) jestem szczęściarą że mam takie miejsce ; ) może troszkę zdjęć z pobytu ;)

panienki z walizeczkami ale było śmiesznie ; )


w pełni energii przemierzyłyśmy łąkę ; p



ale w sumie musiałyśmy trochę odpocząć; )






jutro idę na rozmowę w sprawie pracy ; ) będę siedziała przy telefonie i wciskała ludziom kity ;p
ale zawsze jakaś kasa ; ) a tak to nic szczególnego się nie dzieje ; )

uciekam i całuje ; *

niedziela, 12 czerwca 2011

powrót

gdyby wszystko było tak proste jak tam,
gdyby każdy krok postawiony sprawiał taką radość jak tam,
gdyby każda chwila spędzona sprawiała taką przyjemność jak tam,
gdyby ludzie byli tacy wspaniali jak tam,
chcę wrócić ! .

czwartek, 9 czerwca 2011

weekend ;)

haa właśnie się pakuję;)
bo znowu na weekend wybieram się na wieś ale zabieram moje dziewczyny więc wyjazd będzie niezapomniany jak je znam. ; ) tylko kurcze coś nam się pogoda psuje oby się udało bo jak pada tam to kompletna kapa bo nie ma co robić . więc liczymy na szczęśliwy traf i cudowną pogodę. obóz już plan ramowy zrobiony trzeba szczegóły dorobić. z resztą szkoda gadać na ten temat.

z rodzicami moimi też ostatnio ciężka jest rozmowa a mianowicie każdy dzień zaczyna się od pytania " co z twoimi studiami " krew mnie zalewa jak to słyszę przez co odrazu wybucham i kłótnia gotowa. bo przecież mam jeszcze czas, ale najważniejsze dla nich to jest to że jak ktoś pyta o moje studia to nie wiedzą co odpowiadać. szlag mnie trafia jak to słyszę ! bo to przecież moja sprawa i co komu do tego . mówię wam łatwo nie jest ; )
Ostatnio dzwoni koleżanka czy nie chciałabym na 2 dni iść do pracy na ulotki i takim to sposobem znowu wpadnie trochę grosza ; )

trzymajcie kciuki za pogodę ; )