poniedziałek, 18 czerwca 2012

chiloout ;)

hej hej :)
no więc od czwartku oficjalnie rozpoczęłam wakacje ;) się okaże jutro czy do października czy tylko do 18 września ;) ponieważ jutro są wyniki z najgorszego egzaminu na świecie i się okaże czy poprawka wita 18 września czy jednak mi się udało mam nadzieję :) cała reszta jak na razie zaliczona ;) więc się cieszę , jakie to jest super uczucie gdy po wyczerpujących tygodniach nauki możesz sobie usiąść i nic nie robić ;) a więc wakacje równają się również z poszukiwaniem pracy :| a jak już mnie złapał leń to na całego i nie po drodze mi szukać pracy :) wakacje wakacjami wszystko już istalone 16 lipca wyjeżdżam na obóz  z dzieciakami a 1 września na wakacje do Bułgariii aaaaaa już się nie mogę doczekać ! w sobote byłam na weselu miło było ;) wybawiliśmy się do tego jedzenie było super , trochę dj schrzanił muzykę ale nie było źle :) mam ochotę pojechać nad wodę się poopalać tak poleżeć na słoneczku jak na razie zapowiadają fajna pogodę to może trzeba się wybrać w jakiś dzień :) a teraz uciekam bo mam wizytę u fryzjera :)
całuję ;*

poniedziałek, 28 maja 2012

lato czeka !

tak już niedługo sezon wakacyjny będę uważać za rozpoczęty ale zanim to nastąpi trochę nauki i wysiłku przede mną mianowicie wysiłek ten nazywam sesją która tak niechciana dopadła i mnie tak że czekają mnie jeszcze trzy wielkie egzaminy 5czerwca kolejny 11 i ostatni 14 :) i jak dobrze pójdzie to zakończę tym sposobem mój pierwszy rok studiów :) potem 16 czerwca wybieram się na wesele więc odbiję sobie tą naukę , no a potem czas zacząć sezonowej pracy aby wpadło trochę grosza do kieszeni ! 28 lipca wyjezdżam z dzieciakami na obóz więc to również pewna forma wypoczynku :) jak kto lubi , w między czasie chcemy z kilkoma znajomymi wynająć domek gdzieś blisko nad jakimś zalewem na 2,3 więc może uda się to jeszcze w czerwcu . K pisał maturę ustne zdał zostało czekać na wyniki  z pisemnych chociaż twierdzi że też je zdał :)i dopada mnie depresja gdy myśle ,że już ma wakacje ;(

2 czerwca idę z K do jego brata na 18 i nie mam pomysłu co mam mu kupić może wy macie jakieś pomysły dziś jadę z K do centrum handlowego to czegoś poszukam, jak nie będzie nic to najwyżej kupię na jego 18 rodzinną a nie na tą dla znajomych :)

samochodem śmigam zastanawiam się jak mogłam żyć bez prawa jazdy ;p
muszę uciekać odezwę się niebawem ;*

sobota, 5 maja 2012

tak tak jestem ;)

Kochane długo mnie nie było ale jakoś tak straciłam wene tyle wolnego było, że szkoda było mi czas spędzać w domu przed komputerem ;p a więc tak w marcu byłam u mojej kuzynki w Anglii było super fajna ekipa imprezy :) no i oczywiście zakupy ;D któregoś wieczoru odwiedziliśmy gejowską dzielnice ;p strasznie dużo klubów było na tej ulicy a śmiechu było co nie miara kiedy przechodziły obok Ciebie kobiety skąpo ubrane puszczające oczka uśmiechy itd ;p w jednym z tych klubów zakotwiczyliśmy i bawiliśmy się do rana ;) podróż samolotem a tamtą strone tragiczna nie dość, że opóźnienia mieliśmy 45 min to jesszcze strasznie źle się czułam w samolocie głowa mnie bolała ;p z kolei w stronę powrotną bardzo fajnie całą podróż przespałam bo mileiśmy samolot o 6  rano więc o już byłam na nogach a położyłam się spać o  1,30 xd jak tylko zajęliśmy miejsca od razu padliśmy :) także wyjazd jak najbardziej udany :) 30 marca miałam 5 piąty egzamin na prawko no i ku mojej uciesze w końcu go zdaaaałam !! jeju jaka ulga to była miałąm go na 13,30 o godzinie 14 proszą mnie na plac manewrowy więc z bolącym brzuchem ze stresu wygramoliłam się na ten plac i czekam niecierpliwie na egzaminatora ;) podchodzi całkiem miły facet i zaprasza do samochodu trochę się pośmialiśmy więc stres zszedł ze mnie ;) łuk raz dwa wzniesienie też super i na miasto ;) zwyczajnie zrobił ze mną to co obowiązkowe czyli parkownaie zawracanie z wykorzystaniem infrastruktury zawracanie na rondzie jazda drogami jednokierunkowymi i tzw 50 ;p rozpędzić się do 50 km /h i zatrzymać w wybranym przez egzaminatora miejscu ;) w sumie jeździłam gdzieś 45 min potem się śmiał, że będziemy tak długo jeździć aż przestanie padać deszcz ale oczywiiście żarty jak wjechaliśmy do ośrodka i powiedział, że pozytywny to normalnie aż się rozpłakałam on w śmiech ,że myślał że będę się cieszyć a tu płacz wyskoczyłam i skoczyłam na Kamila ze szczęścia ;p a teraz śmigam już samochodem wczoraj wróciłam z majówki na wsi gdzieś 130 km ode mnie i już sama prowadziłąm więc dumna chodziłam przez cały dzień ;)  majówka również udana w 100% pogoda świetna ani trochę deszczu przez cały tydzień ;) opalanko grile ogniska :) i wczoraj wróciłam i chyba czymś się zatrułam takiej biegunki dostałam że koniec pół dnia siedziałam na ubikacji i całą noc ;/ zasypiałam na 1 h i sie budziałam nie spałąm 2 h i znowu jeju jak się męczyłam już nie miałam pomysłu co ze sobą zrobić tata parzył mi mięty masakra dopiero rano mama była w aptece i nafaszerowała mnie lekami , ale to była jedna z moich gorszych nocy ;/ i teraz jest lepiej oby tak juz zostało ;) Maj przysezdł a wraz z nim początkki zaliczeń a tak mi się nie chcę :( dobra dobra kończę bo się rozpisałam  buziak i postaram się częściej pisać ;) i nadrobić zaległości u was całuję mocno ;***

poniedziałek, 19 marca 2012

wiosnoo !

hej hej :) sorki za tak długą przerwę ale nie było czasu weny :) i strasznie nie lubie takich długich przerw bo sama nie wiem od czego mam zacząć ;) W weekend zawitała u nas wiosna na dworze jest wręcz pięknie a wczoraj to już wgl , no i w końcu jest ta wyczekana napawająca optymizmem wiosna :) prawka niestety nie zdałam , ale już 30 marca mam kolejny więc trzymajcie kciuki bo już psychicznie i finansowo wysiadam przez te egzaminy ... w środę tj 21 marca lecę do Angli na 5 dni odwiedzić kuzynkę więc zdam relację jak wrócę , na spontanie siedzę sobie z kuzynem w domu i mówię a sprawdźmy z ciekawości bilety do mojej kuzynki a M (brat mojej kuzynki) mówi w sumie możemy no i chcieliiśmy na święta no ale cena zbyt wysoka więc zrezygnowaliśmy i mówię mu że może na jakiś weekend będzie taniej no i patrzę a tam wylot 21 a powrót 26 i bilet wyszedł nas 200 zł w dwie strony więc nie jest tak źle :) kasę oszczędzam żeby tam wybyć na zakupy :)no więc jaram się wyjazdem :) na uczelni wszystko ok :) gdy zobaczyłam nasz nowy plan to zwątpiłam w całe to studiowanie ale po pierwszym tygodniu wyszło nawet że nie jest tak źle połowa zajęć jest co 2 tygodnie i jak w sumie to poskładać to mamy bardzo mało zajęć. w zeszły weekend byliśmy w nowej dyskotece u nas ;) i byłam bardzo mile zaskoczona przygotowłam się że już połowa będzie spać w lożach i ochroniarze to byki którzy tylko czekają na okazję aby komuś obić gębę a tutaj ku mojemu zdziwieniu ochrona świetna , potrafią żartować i są bardzo sympatyczni przy każdej ubikacji stoi ochroniarz , żadnych bijjatyk i upitych do nieprzytomności ludzi , naprawdę było super przy tym bardzo dużo sal muzycznych na każdej inna muzyka i wybawiłam się w 100% chyba wszyscy moi znajomi odnieśli takie wrażenie ;) dziś na mojej uczelni odbywają się dni socjologa więc jest takie zamieszanie że połowe zajęć odwołali szkoda tylko że robią to godzine przed bo mogłam dłużej spać ;) dobra uciekam na uczelnie odezwę się po powrocie całuję :*

środa, 1 lutego 2012

ferie

tak ferie uciekają szybciutko ;) spędzam je oglądając seriale w internecie na razie jestem na etapie Tancerzy tak się wkręciłam że masakra :) zaczynam ogarniać testy na prawko bo wtorek tuz tuż a ja już trzęse majtkami ze strachu xd w piątek umówiłam się z kumpelami i oblałyśmy sesję było naprawdę fajnie uśmiałam się za wszystkie czasy ;) a teraz tylko jeżdzę na uczelnie po wpisy do wykładowców wczoraj się dowiedziałam że ostatni egzamin z psychologi zdałam na 4,5 i takim to sposobem ze wszystkimi zdanymi egzaminami zaczynam ferie , no niestety nie wiem czy dam radę gdzieś pojechać pośmigać na nartach , chodź na jeden dzień zobaczymy . 15 lutego obchodzimy z Kamilem 3 rocznicę zastanawiam się co wymyślić na te nasze malutkie święto bo w końcu kupę czasu jesteśmy ze sobą , nawet nie pamiętam kiedy to zleciało, dopiero co się poznaliśmy ale historie miłości opowiem kiedy indziej , tyle wspomnień z nim wiąże nasze wspólne wakacje w Londynie , w Bułgarii, krótkie wyjazdy na parę dni tyle tego było już nie licząc zwyczajnych spotkać ;) lubię sobie tak powspominać ;) u was też tak zimno? aż żal wystawić nos za drzwi bo z zimna odpadnie temperatury w nocy sięgają do -28 ;o okropność i do tego śniegu prawie nie ma a szkoda bo jak już takie mrozy są to mogłoby trochę tego śniegu spaść bo i tak zimno i tak , a u nas zawsze na odwrót jak jest ciepło to pada śnieg jak zimno świeci słońce zwariować można !!!! po trochu o wszystkim napisałam uciekam całuję was mocnoo ;*

środa, 25 stycznia 2012

już powoli na mecie


tak jeszcze tylko jutro i po sesji ;) w przyszłym tygodniu okaże się czy bez sesji poprawkowej ale jak narazie jestem dobrej myśli :) jejciu już tak mam dość tej nauki że koniec u was też taka depresja sesyjna ?;p z Kamilem ostatnio układa się super dawno tak fajnie nie było (tfu tfu żeby nie zapeszyć ) tylko że przez tą sesje strasznie mało się widujemy ;( no ale zbliżają sie ferie więc pewnie nadrobimy ;) studniówka powiem wam że studniówka była super , nawet mogę powiedzieć ,że lepsza od mojej osobistej bawiliśmy się do 6 rano muzyka świetna, towarzystwo świetne, jedzenie też całkiem całkiem polonez nawet wyszedł ;)
tak na studniówce była ta moja "przyjaciółka" i wiecie mimo tego co się wydarzyło między na nami a było to w wakacje miałam taka ochotę z nią normalnie zwyczajnie porozmawiać tak jak kiedyś no i oczywiście alkohol zrobił swoje i razem z S. porozmawiałyśmy z nią ale szczerze ? wgl mi nie ulżyło , ale nie psuć sobie nią humoru. w dzień studniówki wróciłam z uczelni o 13 miałam wrażenie że nic nie zdążę zrobić ale ogarnęłam się i ok 17 byłam się uczesać i pomalować zdążyłam ze wszystkim i o 19 byliśmy już na miejscu a ok 20,30 zaczęliśmy poloneza i strasznie długo trwała ta część oficjalna ale jak już sie skończyła to była kolacja a potem zabawa ruszyła pełną parą ;)

Na pierwszym zdjęciu z Kamilem trochę krawat nie trafił w kolor sukienki ale co tam a na dole z Sylwią ;)

buziak ;*

środa, 18 stycznia 2012

wstrętne choróbsko, egzamin ;)


tak właśnie bierze mnie jakieś wstrętne choróbsko a tutaj nawet nie ma kiedy poleżeć i się wykurować .wczoraj obchodziłam moje 20 urodziny , i rano pojechałam na uczelnie po wpis z filozofii z ćwiczeń , no więc wchodzę on się pyta czy coś zdaję ja że tylko po wpis on mówi ok daj indeks i wpisał zaliczenie z ćwiczeń i ku mojemu zdziwieniu z rozpędu wpisał też ocenę z egzaminu , no więc wychodzę patrzę w indeksie ocena za egzamin i za ćwiczenia jak byk ale na karcie zaliczeniowej tylko ćwiczenia , wchodzę pytam o co chodzi a on że pomyliło mi się i w takim razie nie chce mi kreślić w indeksie dopisze tylko na karcie zaliczeniowej i ma Pani zaliczony egzamin nie musi Pani na niego przychodzić , ja na to banan na twarzy i dziękuję za tak miły prezent urodzinowy ;) życzył wszystkiego najlepszego i wyszłam szczęśliwa w podskokach od Pana doktora ;) na prawdę byłozabawnie ;) niech już ta sesja się kończy bo mnie wykończy przynajmniej jeden z egzaminów z głowy :) egzamin na prawko przełożony na 7 lutego więc nie tak daleko ;) uciekam do książek buuuziam ; *
a co do zdjęcia to takie jakieś z października z Kamilem ;*